Drogi Czytelniku, z góry przepraszam Ciebie za język jakim się posługuję, ale krew mnie zalewa, kiedy urzędsay za moje pieniądze (płacę podatki) siedzą, popijają kawkę i... naruszają moje i Twoje prawa. Dosyć! niech wezmą się do roboty, a jak który nie wie na czym to polega to pogonić do innej roboty, bo wierzę, że każdy z nich na czymś innym jednak się zna.

Not Found

Sorry, but you are looking for something that isn't here.